Zygzakiem przez życie

Zygzakiem przez życie

„Zygzakiem przez życie” Henryk Gołębiewski, Tomasz Solarewicz – recenzja Henryka Gołębiewskiego znają prawie wszyscy. Nie zawsze po nazwisku, ale z pewnością każdemu przyjdzie moment olśnienia w chwili gdy spojrzy się na twarz aktora. Wtedy wszystko było już jasne i wiadome- Cegiełka, który za jeden uśmiech wyruszył w podróż, powracając jako Edi.

Nie tylko twarz wygląda znajomo.

„Zygzakiem przez życie” to swobodna rozmowa Gołębiewskiego z Solarewiczem. Jest ona na tyle swobodna i luźna, że niejednokrotnie aktor musi przywoływać rozmówcę do porządku. Taki styl rozmowy pozwala poczuć autentyczność rozmowy i wczuć się w klimat opowiadanych przeżyć, poniekąd utożsamiając się z aktorem. Jak każda biografia rozpoczyna się od okresu dzieciństwa, który był z całą pewnością zawadiacki, pełen ciekawych, a zarazem niebezpiecznych przeżyć.

Więcej recenzji, filmowych premier znajdziesz na portalu: http://studiotelewizyjne.pl/

Bohater opowiada o grach oraz zabawach z podwórka w charakterystyczny, zawadiacki sposób. Zabawy mimo swojej legalności są niebezpieczne, a siniaki są na porządku dziennym. Wiązało się to również z dużą ilością świeżego powietrza oraz bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami. Gdy Henryk Gołębiewski opowiada o swoich znajomych z podwórka, to z jego wypowiedzi bez problemu można wyobrazić sobie jak bardzo jego wakacje były beztroskie, pełne zabaw i niesamowitych przygód.

Dzieciństwo Gołębiewskiego było powiązane także z inną niezwykłą historią. Pojawił się on na zdjęciach do filmu „Abel, twój brat”, a dzięki jego dobrej grze aktorskiej reżyser Janusz Nasfeter odzywał się jeszcze kilkukrotnie. Ten etap życia był dla Gołębiewskiego wyjątkowo zawadiacki w porównaniu do jego przyszłych przeżyć i kłopotów.

Dorosłość

Ten etap życia wywołuje szczególnie mieszane uczucie, co jest związane bezpośrednio z alkoholem, hazardem oraz bijatykami. Problemów było znacznie więcej. Wszelkiego rodzaju propozycje były przez niego odrzucane, co jego zdaniem było spowodowane „brakiem parcia na szkło”. Ten etap w życiu opisany przez aktora był jednym z dłuższych.

Rozmowa Gołębiewskiego z Solarewiczem poruszała całkiem ważne tematy, jednak styl wypowiedzi był typowo młodzieżowy. Wybryki i różnego rodzaju kłopoty były opisywane z pewnego rodzaju dumą i satysfakcją. W późniejszym etapie rozmowy przyłącza się Marzena Gołębiewska, która także w barwny i ekspresywny sposób wypowiada się.

Patrząc na życie aktora można dojść do wniosku, że było ono barwne, ciekawe i pełne zawiłości, ale nie brakowała również zwyczajnych i całkowicie normalnych historii. Można je porównać do dobrej książki bądź filmu, w którym występują częste zawiłości i niespodzianki.

Wspomnienia

Gołębiewski za młodu wcielał się w postacie, które często były obiektami zazdrości wśród polskich nastolatków. Było to związane w głównej mierze z wyglądem, tekstami oraz ciekawymi przygodami. Na pewno znaczna część czytelników do dziś dnia wspomina seriale z ogromnym sentymentem. Z pewnością chętnie dowiedzą się czegoś więcej na temat aktora oraz filmów. Podczas rozmowy aktora z Tomaszem Solarewiczem można bez problemu zdobyć taką wiedzę.

 

Previous Maszyny rolnicze
Next Działania "Bezpieczna droga do szkoły" na opolskich ulicach

Może to Ci się spodoba

Kultura 0 Comments

Polacy wydają coraz więcej na letnie festiwale i imprezy sportowe

Polacy uwielbiają festiwale muzyczne i imprezy sportowe. Rekordy frekwencji notują w tym roku Open’er Festival i Liga Światowa Siatkówki. Na tego typu rozrywki Polacy są skłonni wydawać coraz więcej – w tym roku jest to

Kultura 0 Comments

Zakup cyfrowych treści jest wygodny i tańszy

E-booki i audiobooki są średnio o 20–30 proc. tańsze niż książki w formie drukowanej. Na dodatek można je zamówić w ostatniej chwili, tuż przed pierwszą gwiazdką i podarować w formie eleganckiego vouchera. Oferta wydawnicza jest tak

Kultura 0 Comments

Drugie życie retro słów w internecie. W 2014 roku internauci użyli ich 280 tys. razy

Internauci lubią słowa retro. Badania Instytutu Monitorowania Mediów wskazują, że w 2014 roku internauci użyli ich 280 tys. razy. Staromodne wyrażenia można znaleźć w mediach społecznościowych, częściej na Facebooku niż Twitterze. Niekiedy

0 Comments

Brak komentarzy!

You can be first to comment this post!